Setter AI: kompletny przewodnik po umawianiu rozmów z DM
Czym jest setter AI, jak prowadzi rozmowę etap po etapie, czym różni się od chatbota, od settera-człowieka i od agencji, ile kosztuje, jak go bezpiecznie wdrożyć i czego nie zrobi. Kompletny przewodnik.

Czym jest setter AI
Setter AI to program, który prowadzi rozmowę w wiadomościach prywatnych na Instagramie w jednym celu: doprowadzić do umówionego terminu w kalendarzu. Odpowiada na wiadomości, zadaje pytania kwalifikujące, pilnuje follow-upów i rezerwuje slot w kalendarzu. Nie sprzedaje. Dostarcza rozmowy.
To rozgraniczenie brzmi jak drobiazg, ale decyduje o tym, czy narzędzie w ogóle da się rozliczyć. Setter AI ma skończone, mierzalne zadanie: rozmowa kończy się sukcesem, gdy w kalendarzu pojawia się konkretny termin. Dzięki temu dokładnie wiesz, co kupujesz, i widzisz, co dostałeś. Liczba rozpoczętych rozmów, liczba zakwalifikowanych osób, liczba umówionych spotkań: każdą z tych liczb sprawdzisz po tygodniu pracy.
W praktyce ten podział znaczy jeszcze więcej, gdy sprzedajesz ofertę wysokomarżową przez rozmowy i masz za mało czasu. Nie potrzebujesz narzędzia, które napisze wiadomość za Ciebie. Potrzebujesz narzędzia, które doprowadzi do momentu, w którym masz się z kim spotkać. Wszystko wcześniej, od pierwszej odpowiedzi po przypomnienie komuś, kto przestał odpisywać, to praca, która zabiera godziny i nie kończy się sprzedażą. Setter AI bierze ją całą na siebie.
Narzędzie, które obiecuje “sprzedawać”, obiecuje coś, czego nie da się zmierzyć, bo sprzedaż to proces, który kończy się u człowieka. Narzędzie, które umawia rozmowy, dostarcza policzalny efekt, a resztę zostawia Tobie. W sprzedaży ofert high-ticket to różnica między wydatkiem, który da się uzasadnić, a wydatkiem, którego uzasadnić się nie da.
Setor AI prowadzi rozmowy, kwalifikuje leady i umawia spotkania, a moment, w którym ma dojść do negocjacji i zamknięcia, zostawia Tobie albo Twojemu closerowi.
- 65%wiadomości od leadów przychodzi poza godzinami pracy
- 16wiadomości od leada w medianie rozmowy zakończonej rezerwacją
- 2 z 3umówionych rozmów wymagało co najmniej jednego follow-upu
Te trzy liczby pochodzą z naszego pomiaru na 1,58 mln wiadomości i wyjaśniają, dlaczego ta rola w ogóle powstała: praca, którą wykonuje setter, dzieje się wtedy, gdy nikogo nie ma przy skrzynce, ciągnie się kilkanaście wymian zdań i w dwóch trzecich przypadków wymaga powrotu do wątku.
Skąd wzięło się słowo “setter”
W sprzedaży wysokomarżowej, tam gdzie jedna rozmowa może być warta kilkadziesiąt tysięcy złotych, pracę dzieli się na dwa etapy: umówienie rozmowy i jej przeprowadzenie. Osobę, która umawia, nazywa się setterem. Osobę, która prowadzi rozmowę do zamknięcia, nazywa się closerem.
Podział nie wziął się z mody, tylko z rachunku kosztów. Closer to najdroższa godzina pracy w całym procesie: musi znać ofertę w szczegółach, umieć negocjować i doprowadzić rozmowę do decyzji. Taka osoba nie powinna spalać godzin na odpowiadanie komuś, kto po pięciu minutach okaże się, że nie ma ani budżetu, ani potrzeby. Setter wykonuje tańszą, powtarzalną robotę: odbiera pierwszą wiadomość, sprawdza, czy rozmówca w ogóle pasuje do oferty, i dopiero wtedy przekazuje go dalej.
W Polsce częściej mówi się po prostu o closerze, a słowo “setter” przyszło z rynku anglojęzycznego. Jeśli spotkałeś obie nazwy i zastanawiałeś się, czy to to samo, to o tym samym podziale mowa: setter umawia, closer zamyka.
Setter AI to ta sama rola, tylko wykonywana przez program. Ile kosztuje setter, to osobne pytanie, ale zasada jest wspólna: praca settera to przede wszystkim objętość i powtarzalność, a to akurat rzeczy, które oprogramowanie robi dobrze, bez zmęczenia i bez rotacji.
Jak setter AI prowadzi jedną rozmowę, etap po etapie
Najlepiej widać to na pojedynczej rozmowie. Ktoś wchodzi na Twój profil, reaguje na relację albo zostawia komentarz, po czym pisze wiadomość. Od tego momentu do umówionego terminu prowadzi ją pięć etapów. Pominięcie któregokolwiek z nich od razu widać w kalendarzu.
- Odbiór zaczepki
Pierwsza wiadomość przychodzi zwykle wtedy, gdy rozmówca jest najcieplejszy: właśnie obejrzał Twoją relację albo skomentował post. To moment, w którym najłatwiej zamienić zainteresowanie w rozmowę. Jeśli odpowiedź przychodzi po czterech godzinach, zainteresowanie zdążyło ostygnąć, a wiadomość utonęła wśród kilkunastu innych. Setter AI odpowiada w kilka sekund, o każdej porze dnia i nocy, także wtedy, gdy Ty śpisz albo prowadzisz inną rozmowę. Wita też nowych obserwujących i testuje różne warianty wiadomości powitalnej, żeby sprawdzić, który otwiera najwięcej rozmów. Czas reakcji znaczy tu więcej niż w jakimkolwiek innym etapie, bo to on decyduje, czy rozmowa w ogóle się zacznie.
- Odczytanie kontekstu
Zanim padnie pierwsze pytanie, setter AI czyta, z kim rozmawia. Analizuje profil, posty i reels, odczytuje wcześniejsze wiadomości i odsłuchuje notatki głosowe. Dzięki temu nie zaczyna od zera i nie zadaje pytania, na które odpowiedź jest już widoczna na profilu. Bez tego etapu rozmowa wygląda jak prowadzona przez kogoś, kto nie wie, kim jesteś: ogólne pytania, pytania o rzeczy oczywiste, oferta przedstawiana komuś, kto ewidentnie nie pasuje.
- Kwalifikacja
To serce pracy settera. Setter AI zadaje pytania w określonej kolejności i odfiltrowuje profile spoza idealnego klienta. Kolejność ma znaczenie: najpierw ustala się, czy jest problem albo potrzeba, potem czy rozmówca ma możliwość skorzystania z oferty, a dopiero na końcu pojawiają się pytania o konkret. Pytanie o budżet na samym początku odstrasza ludzi, którzy mogliby zostać klientami, a brak pytań wpuszcza do kalendarza osoby, które nigdy nie kupią. Efekt braku kwalifikacji to kalendarz pełen spotkań, które kończą się niczym.
- Follow-up
Część osób przestaje odpisywać. Nie zawsze dlatego, że nie są zainteresowane, czasem po prostu zginęła im wiadomość w natłoku. Setter AI wraca do takich rozmów i odzyskuje około 20% kontaktów, które inaczej przepadłyby po cichu. Bez tego etapu pieniądze wyciekają przez rozmowy, które zamarły i których nikt nigdy nie ruszył.
- Umówienie terminu
Ostatni krok to nie wklejenie linku do kalendarza, tylko podanie konkretnych, wolnych slotów. "Wtorek o 14 albo środa o 10" wymaga od rozmówcy jednej decyzji, a link wymaga otwarcia kalendarza, przejrzenia terminów i wyboru, czyli trzech decyzji. Setter AI rezerwuje termin bezpośrednio w Calendly, Cal.com i GoHighLevel. Bez tego etapu nawet dobrze poprowadzona rozmowa kończy się obietnicą "odezwę się później", która rzadko zamienia się w termin.
Setter AI a chatbot: to nie jest to samo
Chatbot i setter AI brzmią podobnie, bo oba piszą wiadomości. Różnica jest w tym, co dzieje się pod spodem.
Chatbot działa na drzewie decyzyjnym. Ty ustalasz ścieżki, po których ma iść rozmowa, a bot dobiera odpowiedź na podstawie słów kluczowych. Napiszesz “cena”, dostaniesz odpowiedź o cenie. Napiszesz coś innego, bot pokaże komunikat, że nie rozumie, i wróci na główną ścieżkę.
Setter AI rozumie treść wiadomości, a nie tylko dopasowuje słowa. Dlatego odpowiada na pytania, których nikt nie przewidział, odsłuchuje notatki głosowe i bierze pod uwagę kontekst osoby, z którą rozmawia.
| Chatbot na regułach | Setter AI | |
|---|---|---|
| Sposób rozumienia wiadomości | Dopasowuje słowa kluczowe do ustalonej ścieżki | Rozumie treść i intencję wiadomości |
| Nietypowe pytanie | Odpowiada “nie rozumiem” albo wraca na początek | Odpowiada na podstawie kontekstu |
| Notatka głosowa | Nie rozumie jej | Odsłuchuje i odpowiada |
| Kontekst osoby | Zna tylko bieżącą wiadomość | Czyta profil, posty, reels i historię rozmowy |
| Follow-up | Wysyła ten sam przypominacz do wszystkich | Wraca do konkretnej rozmowy i ją wznawia |
| Cel rozmowy | Odpowiada na pytania | Umawia termin w kalendarzu |
Do obsługi najczęstszych pytań chatbot wystarczy. Do umawiania rozmów sprzedażowych, w których jedna wiadomość rzadko przypomina poprzednią, potrzebny jest program, który rozumie, co czyta, i wie, dokąd rozmowę prowadzi.
Setter AI a setter-człowiek
Uczciwie w obie strony, bo obie strony mają swoje mocne momenty.
Człowiek wygrywa tam, gdzie liczy się wyczucie. Dobry setter wychwyci niuans w tonie wiadomości, zareaguje na emocję, poprowadzi nietypową negocjację i zbuduje relację, której nie da się zasymulować. W rozmowach, które schodzą w szczegóły oferty albo w dyskusję o warunkach, człowiek jest nie do zastąpienia. To dlatego rola settera nie znika, tylko się zmienia: zamiast gonić za każdą wiadomością, człowiek dostaje gotowe, zakwalifikowane rozmowy i zajmuje się tym, w czym faktycznie jest najlepszy.
AI wygrywa tam, gdzie liczy się objętość i powtarzalność. Działa w nocy, w weekend i w święta. Setna rozmowa jest u niego tak samo dobra jak pierwsza, co u człowieka zdarza się rzadko. Nie odchodzi z pracy, nie choruje i nie ma gorszych dni. Pamięta o każdym follow-upie, bo ich nie zapomina. I cierpliwie filtruje profile spoza idealnego klienta, bez zniechęcenia, które po dziesiątym złym leadzie dopada każdego.
Najlepszy układ to podział pracy, nie wybór jednej strony. Setter AI bierze pierwszy kontakt, odczytanie kontekstu i kwalifikację, a człowiek przejmuje rozmowę, gdy pojawia się prawdziwy temat sprzedażowy. O tym, kiedy wybrać które rozwiązanie, piszę szerzej w osobnym tekście.
Setter AI a agencja umawiająca spotkania
Zostaje jeszcze jedno porównanie: zlecenie umawiania rozmów agencji.
Agencja daje gotowy proces i osobę, do której możesz się zwrócić, gdy coś nie działa. To realna wartość, zwłaszcza gdy nie chcesz sam budować systemu umawiania spotkań od zera. Agencje istnieją z dobrych powodów i dla wielu firm są rozsądnym wyborem. Mają jednak ograniczenia, o których warto wiedzieć przed podpisaniem umowy.
Setter agencji nie siedzi w Twoim biznesie. Nie zna Twojej oferty tak jak Ty, nie ma dostępu do Twoich wiadomości i uczy się Twojego klienta od zera przy każdej kampanii. Rozliczany jest też z liczby umówionych rozmów, nie z ich jakości, więc ma powód, żeby wcisnąć do kalendarza każdego, kto się zgodzi, nawet jeśli to nie jest Twój klient.
Zanim podpiszesz umowę, sprawdź trzy rzeczy. Jak wygląda ich kwalifikacja: czy w ogóle filtrują rozmówców, czy liczy się dla nich tylko liczba slotów. Jak szybko odpowiadają na pierwsze wiadomości i kto to robi, bo czas reakcji decyduje o tym, ile rozmów w ogóle się zacznie. I co dzieje się z osobami, które przestały odpisywać: czy jest follow-up, czy lead po prostu umiera.
Setor AI robi pracę settera wewnątrz Twojego biznesu, na Twoich wiadomościach, z Twoją kwalifikacją. Nie zlicza tylko slotów, bo Ty decydujesz, kogo wpuszcza do kalendarza, a rozmowę możesz przejąć ręcznie w dowolnym momencie. Każdy klient dostaje też dedykowanego opiekuna wdrożenia, więc nie zostajesz z narzędziem sam.
Dziś zrób jedną rzecz: policz, ile z Twoich ostatnich dwudziestu rozmów skończyło się umówionym terminem, a ile umarło po cichu, bo nikt nie wrócił z follow-upem. Ta liczba powie Ci, ile spotkań już tracisz. Jeśli chcesz to zmienić, zacznij od darmowego okresu próbnego w Setor AI.
Ile to kosztuje i jak policzyć, czy się opłaca
Setor AI kosztuje 3700 zł miesięcznie, a zanim podejmiesz decyzję, możesz skorzystać z darmowego okresu próbnego. To jedyna cena, jaką musisz znać, żeby policzyć zwrot. Cała reszta to porównanie dwóch modeli: człowieka i narzędzia.
Zacznij od człowieka, bo jego koszt prawie nigdy nie kończy się na wynagrodzeniu. Dochodzi rekrutacja: ogłoszenie, selekcja, rozmowy i czas twojego zespołu, zanim w ogóle znajdziesz kogoś sensownego. Potem wdrożenie: tygodnie, zanim setter nauczy się twojej oferty, twojego tonu i twoich pytań kwalifikacyjnych. Potem codzienna kontrola: manager czyta wiadomości, poprawia błędy i pilnuje, żeby setter nie obiecywał tego, czego nie da się dowieźć. Na końcu rotacja i urlopy: setter odchodzi albo bierze wolne, a rozmowy po prostu stoją.
Narzędzie ma inną strukturę kosztu. Płacisz abonament, a rekrutacji, wdrożenia rozciągniętego na miesiące i urlopów nie ma. Setor AI odpowiada na każdą wiadomość w kilka sekund, przez całą dobę, także w nocy i w weekendy, kiedy człowiek śpi albo ma wolne. Dostajesz dedykowanego opiekuna wdrożenia, a ty sam decydujesz, kiedy włączasz pełną automatykę.
Prawdziwe porównanie robi się jedną liczbą: kosztem jednej umówionej rozmowy. Weź koszt miesięczny i podziel przez liczbę rozmów umówionych w tym miesiącu. Jeśli człowiek kosztuje cię łącznie 8000 zł i umawia 10 rozmów, jedna kosztuje 800 zł. Jeśli Setor AI za 3700 zł umówi 10 rozmów, jedna kosztuje 370 zł. Narzędzie wygrywa, gdy umawia więcej rozmów mniejszym kosztem i nie zabiera ci ani godziny na zarządzanie.
Ta sama metryka działa też w drugą stronę. Jeśli twój setter-człowiek umawia 30 rozmów miesięcznie, jego koszt jednej rozmowy spada i może być niższy. Dlatego nie porównuj cen w próżni. Policz koszt jednej umówionej rozmowy u siebie, na własnych liczbach, i dopiero wtedy zdecyduj, co się opłaca.
Bezpieczeństwo konta: co wolno, a co kończy się blokadą
Podstawowe rozróżnienie nie przebiega tam, gdzie zwykle się je stawia. Nie chodzi o to, czy narzędzie „jest w przeglądarce“, tylko o to, komu oddajesz poświadczenia. Narzędzie, któremu podajesz login i hasło, loguje się na Twoje konto ze swojego serwera, z obcego adresu i bez Twojego wglądu w to, co robi. Rozszerzenie działające w Twojej własnej, już zalogowanej sesji nie wymaga hasła i nie wprowadza obcego logowania. To dwie różne kategorie ryzyka, mimo że obie bywają wrzucane do jednego worka.
Setor AI jest Zweryfikowanym Partnerem Technologicznym Meta, a obsługa wiadomości przychodzących idzie przez oficjalne API Meta, czyli kanał, który Instagram sam udostępnił dokładnie do tego celu. W żadnym wariancie nie prosimy Cię o hasło do Instagrama. Zasady działania takiej automatyzacji rozkładamy na części w artykule o automatyzacji DM na Instagramie.
Co jest bezpieczne. Odpowiedź na wiadomość, którą ktoś wysłał jako pierwszą. Reakcja na relację. Odpowiedź na komentarz. Powitanie nowego obserwującego. Follow-up w istniejącym wątku, do osoby, która już wcześniej z tobą pisała. To wszystko są reakcje na aktywność, którą ktoś sam zainicjował, i Setor AI robi je w ramach oficjalnego API. Jak poprawnie robić follow-up, żeby nie przekroczyć tej granicy, opisujemy w osobnym przewodniku.
Co kończy się blokadą. Kupione listy kontaktów. Identyczna treść wysyłana do setek osób naraz. Tempo, którego człowiek nie osiągnąłby przy klawiaturze. Platforma nie wykrywa narzędzia, tylko wzorzec, więc te same zachowania kończą się tak samo, gdy robi je człowiek ręcznie. Odezwanie się do kogoś, kto nie napisał pierwszy, samo w sobie nie jest przewinieniem; przewinieniem jest robienie tego hurtowo i bez związku z odbiorcą.
W praktyce najbezpieczniejszy start wygląda tak: najpierw automatyzujesz reakcje na ludzi, którzy już się tobą zainteresowali, bo to najniższe ryzyko i najwyższy zwrot. Dopiero potem, jeśli w ogóle, dokładasz docieranie do nowych osób, pisane pod konkretnego odbiorcę i w ludzkim tempie.
Czego setter AI nie zrobi
Setter AI nie domknie sprzedaży za kilkanaście tysięcy złotych. Jego zadaniem jest doprowadzić leada do rozmowy z tobą, nie zamknąć transakcji za ciebie. Samo domykanie wymaga relacji, zaufania i negocjacji, a to wciąż robi człowiek.
Setter AI nie stworzy popytu. Jeśli do twojego DM nikt nie pisze, nie ma czego automatyzować. Narzędzie reaguje na ruch, który już istnieje: na wiadomości, komentarze, reakcje na relacje i nowych obserwujących. Bez ruchu z treści setter nie ma na co odpowiadać.
Setter AI nie naprawi słabej oferty. Tylko szybciej pokaże, że jest słaba. Jeśli ludzie piszą, ale nie chcą się umówić, narzędzie zbierze te odmowy szybciej i wyraźniej niż człowiek. To dobra wiadomość, bo dostajesz sygnał, że trzeba poprawić ofertę, cenę albo grupę docelową. Ale sama naprawa należy do ciebie.
Setter AI nie pomoże, gdy wąskim gardłem jest domykanie. Jeśli masz dużo rozmów, ale mało sprzedaży, problem nie leży w umawianiu, tylko w tym, co dzieje się na rozmowie i po niej. Więcej rozmów pogłębi problem, zamiast go rozwiązać, bo dolejesz leadów do lejka, który nie domyka.
Setter AI nie zastąpi relacji tam, gdzie klient kupuje osobę. W sprzedaży wysokoticketowej część klientów płaci za ciebie konkretnie, za twoją historię i twój sposób prowadzenia rozmowy. Tego nie oddelegujesz. Setter AI odciąża cię na początku lejka, ale moment, w którym klient decyduje, nadal wymaga ciebie.
Jak wdrożyć settera AI u siebie, krok po kroku
Kolejność ma znaczenie: każdy krok zakłada, że poprzedni jest zrobiony.
- Konto firmowe i podłączenie przez oficjalną integrację
Zweryfikuj, że twoje konto to konto firmowe lub twórcy, a nie prywatne. Podłączenie przez oficjalne API Meta to warunek bezpieczeństwa, więc zrób to na starcie, zanim cokolwiek zautomatyzujesz. Jeśli zostawisz to na koniec, cała konfiguracja może wymagać powtórki.
- Spisz ofertę i idealnego klienta
Jedno zdanie o tym, co sprzedajesz, komu i jaki problem rozwiązujesz. Bez tego nie ułożysz pytań kwalifikacyjnych. Setor AI analizuje profil, posty i reels rozmówcy, ale musi wiedzieć, czego szukać, żeby odfiltrować profile spoza twojego idealnego klienta.
- Ustal pytania kwalifikacyjne i próg odrzucenia
Zapisz konkretne pytania, które oddzielają leada od nie-leada, i wskaż, co kwalifikuje, a co dyskwalifikuje. Decydujesz wtedy, jakich rozmów nie chcesz umawiać, a to jest ważniejsze niż to, jakich chcesz.
- Wgraj wiedzę i ton wypowiedzi
Daj narzędziu swoją ofertę, odpowiedzi na najczęstsze pytania i przykłady tego, jak piszesz. Setor AI odpisuje w twoim stylu, ale tylko wtedy, gdy dostanie materiał, z którego ten styl wynika. Notatki głosowe też obsłuży, bo je odsłuchuje, więc opisz, jak chcesz na nie reagować.
- Podepnij kalendarz
Setor AI umawia rozmowy bezpośrednio w Calendly, Cal.com i GoHighLevel, więc połącz swoje narzędzie do rezerwacji. Bez tego krok od "chcę rozmowy" do "mam termin" wymaga twojego ręcznego udziału i cała automatyzacja traci sens.
- Tryb obserwacji z ręcznym przejmowaniem rozmów
Przez pierwsze dni nie włączaj pełnej automatyki. Pozwól narzędziu proponować odpowiedzi, a sam je zatwierdzaj i przejmuj rozmowę, kiedy chcesz. Uczysz w ten sposób settera na prawdziwych rozmowach i łapiesz błędy, zanim trafią do kolejnych leadów.
- Dopiero potem pełna automatyka
Kiedy odpowiedzi są trafne, włącz pełny tryb i pozwól narzędziu działać całą dobę. Pilnuj na każdym kroku jednej rzeczy: setter ma pilnować twoich zasad, nie wymyślać nowych. Każda zmiana oferty, ceny czy grupy docelowej wraca do konfiguracji.
Jak zmierzyć, czy to działa
Śledź pięć liczb. Każda mówi o innym elemencie lejka i każda prowadzi do innej decyzji.
Mediana czasu odpowiedzi. Mówi, jak szybko reagujesz na wiadomości. Jeśli jest wysoka, tracisz leady, bo ludzie zdążyli napisać do kogoś innego. Setor AI celuje w kilka sekund i to jest główna zmiana, jaką powinieneś zobaczyć po wdrożeniu.
Odsetek rozmów z odpowiedzią leada. Pokazuje, czy twoje pierwsze wiadomości w ogóle angażują. Jeśli lead przestaje odpisywać po pierwszej wiadomości, problem jest w treści albo w tonie, nie w szybkości. Tu warto przetestować warianty wiadomości powitalnej, co Setor AI robi przez testy A/B.
Odsetek rozmów kończących się umówieniem. To miara skuteczności kwalifikacji. Jeśli rośnie, pytania kwalifikacyjne działają. Jeśli spada, sprawdź, czy setter umawia właściwe osoby, czy wszystkich po kolei.
Obecność klienta na umówionej rozmowie. Umówiona rozmowa ma wartość tylko wtedy, gdy klient się na niej pojawi. Niski wskaźnik pokazuje, że rozmowy umawiasz na siłę albo z niewłaściwymi osobami. To sygnał do zaostrzenia progu odrzucenia.
Koszt jednej umówionej rozmowy. Dzielisz koszt miesięczny przez liczbę umówionych rozmów. To jedyna liczba, która pokazuje, czy narzędzie się opłaca, a nie tylko działa.
Uczciwy test wygląda tak: porównaj wyniki z okresem przed wdrożeniem, na własnych danych. Nie porównuj z wyobrażeniem o tym, ile rozmów “powinieneś” umawiać. Zmierz, ile rozmów umawiałeś, zanim włączyłeś narzędzie, ile teraz i jak zmienił się koszt jednej rozmowy. Dopiero różnica między tymi dwoma okresami mówi prawdę.
Najczęstsze pytania
Czy leady poznają, że piszą z AI?
Część pozna, część nie, i nie to jest problemem. Ważniejsze, żeby odpowiedzi były trafne, szybkie i w twoim stylu. Jeśli lead dostaje konkretną odpowiedź na swoje pytanie, nie pyta, kto ją napisał.
Co, gdy AI odpowie coś głupiego?
Błąd się zdarzy, tak jak zdarza się człowiekowi. Dlatego startujesz w trybie obserwacji z ręcznym przejmowaniem, zanim włączysz pełną automatykę. Widzisz rozmowy, poprawiasz odpowiedzi i uczysz narzędzie, zanim zacznie działać samo.
Czy mogę przejąć rozmowę?
Tak, w dowolnym momencie. Setor AI pozwala ręcznie przejąć rozmowę, kiedy uznasz, że lead wymaga ciebie. Automatyzacja nie zamyka ci drogi do kontaktu, tylko robi robotę, której nie musisz wykonywać sam.
Ile trwa wdrożenie?
Konfiguracja konta i oferty to kwestia dni, nie tygodni, a do tego dostajesz dedykowanego opiekuna wdrożenia. Pełne dostrojenie tonu i pytań zajmuje dłużej, bo zależy od tego, jak często sprawdzasz rozmowy w trybie obserwacji.
Czy to zadziała przy małej liczbie obserwujących?
Zadziała, jeśli masz ruch w DM. Paweł Zieliński umówił klientów na 72 000 zł przy zaledwie 700 obserwujących, bo liczy się ruch i jakość leadów, nie liczba followersów. Więcej o tym, jak setter działa u osób sprzedających coaching, opisujemy w artykule o setterze AI dla coachów.
Czy grozi mi blokada konta?
Nie z powodu sposobu łączenia: obsługa wiadomości przychodzących idzie przez oficjalne API Meta, a Setor AI nigdy nie prosi Cię o hasło do Instagrama. Ryzyko blokady tworzy wzorzec wysyłki, czyli kupione listy, identyczna treść do setek osób i nieludzkie tempo, a nie to, że odpowiadasz szybko.
Czy AI odpisuje w moim stylu?
Tak, jeśli dasz mu materiał: swoje odpowiedzi, swój ton i przykłady wiadomości. Bez tego będzie odpisywać generycznie. Styl to efekt konfiguracji, nie magii, dlatego krok z wgraniem wiedzy jest w procesie wdrożenia obowiązkowy.
Co z notatkami głosowymi?
Setor AI odsłuchuje notatki głosowe i reaguje na nie, więc lead, który mówi zamiast pisać, nie zostaje bez odpowiedzi. W konfiguracji ustalasz, jak chcesz na takie wiadomości odpowiadać.
Zacznij od jednej rzeczy: załóż darmowe konto, podłącz swoje konto firmowe przez oficjalną integrację i uruchom tryb obserwacji na jednym segmencie rozmów. Dopiero patrząc na prawdziwe wiadomości ocenisz, ile z tego przeniesiesz na automatykę. Pełny opis znajdziesz na stronie Setor AI.
